Facet zakłada sukienkę i wchodzi do szafy. Przychodzi drugi, klęka i opowiada co zrobił złego. Ten z szafy przebacza, ale za karę każe powiedzieć wierszyk. Puka w szafę, a chłop idzie do domu i za miesiąc wraca, bo obiecał poprawę, ale znów był niegrzeczny.
Czego nie rozumiecie?