Many religions existed, can exist or be changed to exist, without any kind of hierarchy or authority. Thus religion isn't really anti-anarchist and "no gods, no masters" was always a bad slogan that alienated a lot of potentially very valuable people from the anarchist movement.
Raczej nie chodzi im tam o sam wózek, a o to, że wygląda jak normalny wózek, a nie jak zestaw pajęczych nóg albo latająca chmurka czy coś tam. Wyglądem nie wpasowuje się zbytnio w uniwersum chyba.