Za nami urodzinowy weekend: świętowałam najpierw w pracy, potem z przyjaciółmi i znajomymi, a następnie pojechaliśmy do moich rodziców, by z nimi również uczcić tę okrągłą rocznicę. Bardzo się cieszę z tego czasu: z momentów wzruszeń, niespodzianek, z miłych zaskoczeń i pięknych życzeń. To wszystko zachowuję w mojej Kontynuuj czytanie
O znakach
Zawoziłam E. na zajęcia malarskie. Nagle moja zwykła środowa trasa zaczęła się komplikować, bo droga okazała się nieprzejezdna – skierowano nas gdzie indziej, wyznaczono objazd. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że znak, który nas informował o zmianie trasy, był dość dziwny, ujmując to delikatnie. Kontynuuj czytanie
Mniej znaczy więcej
To chwytliwe hasło nie zawsze jest prawdziwe, ale w niektórych obszarach naszego życia rzeczywiście okazuje się cenną wskazówką. Dla mnie na przykład mniej bodźców to więcej spokoju, wewnętrznej równowagi, zdolności koncentracji uwagi, więcej zasłuchania (i też słyszenia, również tego wewnętrznego). To lepsza jakość kontaktu z drugim człowiekiem, to Kontynuuj czytanie
Refleksje po Letnim Oratorium dzieci
Czy można spędzać czas łącząc dobrą zabawę z rozwojem, modlitwą i nawiązywaniem ubogacających relacji nie popadając w nudę i schemat? Oczywiście. Najlepszym dowodem jest kończące się Letnie Oratorium Dzieci w naszej parafii, które przez dwa tygodnie tętniło życiem i radością pod czujnym okiem św. Filipa Neri. To on Kontynuuj czytanie
EDK – kompas na cały rok
Wyczekiwany przez mnie moment Wielkiego Postu od kilku lat to Ekstremalna Droga Krzyżowa, która jest swoistym kompasem, a zarazem formą duchowych rekolekcji. Samotne, całonocne przejście ponad 40 km trasy organizuje mi życie na kolejny rok. Pozwala ustawić priorytety, bardziej uświadomić sobie popełniane błędy i na nowo na właściwym Kontynuuj czytanie
Mk 1, 12-13 – Daj się poprowadzić Duchowi Świętemu na pustynię
Następnie Duch zaprowadził Go na pustynię. Był tam czterdzieści dni poddawany przez szatana próbie. Przebywał wśród dzikich zwierząt, a aniołowie Mu usługiwali. Marek w przeciwieństwie do Łukasza i Mateusza nie wspomina nic o tym jak wyglądała owa próba nieprzyjaciela. To na co inni ewangeliści poświęcali cały rozdział, tu Kontynuuj czytanie
Ostatnia szansa na radość? Tłusty Czwartek i pytanie, którego się boimy
Tłusty Czwartek. Kolejka po pączki zawija się wokół cukierni, internet puchnie od promocji na słodkości, a ja łapię się na myśli: „Jeszcze tylko tydzień do Środy Popielcowej… trzeba się nacieszyć”. W tle pobrzmiewa ciche, ale niepokojące pytanie: Dlaczego traktuję post jak więzienie, a ten ostatni tydzień jak pożegnanie Kontynuuj czytanie
Dlaczego i jak czytać Pismo Święte? (część 1)
Opowieść o Jego Sercu Biblia czy też Pismo Święte to dla osoby niewierzącej nic więcej jak zwykła książka. Zbiór literek i znaków interpunkcyjnych składających się na słowa i zdania. Jednak dla osoby wierzącej lub poszukującej to coś więcej – to Słowo przez duże „S”, bo to Słowo natchnione Kontynuuj czytanie
Niepoprawny uprawiacz radości
dopiero teraz kiedy mamy się czym martwić zdajemy sobie sprawę że nie warto było się na zapas martwić trzeba było się na zapas cieszyć być niepoprawnym uprawiaczem radości Józef Baran „Przypis do cierpienia” („Przekrój” lato 2022) Wiersz Józefa Barana przywiódł mnie do jednej myśli, mianowicie Kontynuuj czytanie
Robić swoje
Wojciech Młynarski śpiewał: Róbmy swoje, ja dziś ten motyw przyjmuję jako antidotum na szalejące wokół burze i odnoszę do życia duchowego. Może to brzmi dziwnie, lecz chwilowo nic lepszego nie wpada mi do głowy. Jakiekowiek źródlo bieżących informacji bym tknęła, z każdej strony wyziera coś, co chce mnie Kontynuuj czytanie

