Dziś zainspirowana rozdziałem na temat “material design” w książce, którą czytam postanowiłam nieco odejść od uprzedniego planu i zmienić wygląd aplikacji na trochę bardziej “stylowy”. Póki co udało mi się uporać z ekranem historii zakupów.
Dziś zainspirowana rozdziałem na temat “material design” w książce, którą czytam postanowiłam nieco odejść od uprzedniego planu i zmienić wygląd aplikacji na trochę bardziej “stylowy”. Póki co udało mi się uporać z ekranem historii zakupów.
Kolejny tydzień minął tak szybko, że straty w pisaniu postów nadrabiam w weekend. Nie oznacza to jednak, że na kodowanie również nie miałam czasu. Na szczęście aż tak źle nie było. Kto śledzi mój projekt na Githubie ten wie;)
Zatem w czasie mijającego tygodnia powstała wreszcie kluczowa funkcjonalność, czyli przewidywanie kolejnych zakupów. Na razie jest w dużych powijakach i nie jest do końca przetestowana, ale powinno się udać ją zamknąć w ten świąteczny weekend.
Udało mi się w ostatnim czasie dodać kilka nowych funkcjonalności do aplikacji Shopping Advisor. A zatem co nowego udało się zrobić.
Zgodnie z poradami profesjonalistów postanowiłam ostatnio wypróbować Genymotion czyli emulator urządzeń Android. Jest to świetna alternatywa dla dość powolnego emulatora wbudowanego w Android Studio. Przyznam, że mnie ta powolność do tej pory jakoś bardzo nie przeszkadzała, ale kiedy zobaczyłam jak szybko (!) działa Genymotion już chyba nie chce mi się wracać. Mogę nawet jakoś przeżyć te różowe akcenty, które mu towarzyszą;)
Wiedzę na temat programowania aplikacji androidowych zaczęłam zdobywać na długo przed przystąpieniem do konkursu “Daj się poznać”, ponieważ temat ten interesował mnie od dawna. Zresztą tworzeniem aplikacji mobilnych, tyle że w .NET zajmowałam się zawodowo, parę lat temu – od aplikacji na Windows Mobile 6 (tak tak, jeszcze bywają takie potrzeby;)) poprzez aplikacje na Windows Phone a także aplikacje HTML/CSS/Javascript. Miałam też krótką przygodę z Xamarinem. Niestety jednak okazało się, że system Windows Phone nigdy nie zyskał większej popularności ani też mojego większego entuzjazmu natomiast Xamarina nadal uważam za mocno niedopracowanego. Z kolei Androida lubiłam zawsze (mimo jego różnych problemów) więc zapragnęłam się go nauczyć, tym bardziej, że ciągle przychodziły mi do głowy różne pomysły na potencjalnie interesujące aplikacje.