Lokalizacja: Francja
Jak dowiedziałaś się o chłodzeniu skóry głowy?

Kobiety, które potrafiły zadbać o swoje włosy, nagrały filmiki na TikToku.

W jaki sposób uzyskałeś dostęp do środka chłodzącego skórę głowy?

Kaiser miał maszynę, a ja płaciłem za zabiegi.

Jak przebiegało chłodzenie skóry głowy w trakcie chemioterapii?

Nie było tak nieprzyjemnie, jak się spodziewałem. Po 15 minutach głowa mi zdrętwiała. Potem było już dobrze. To wydłuża zabieg, ale było warto.

Jakiego wsparcia chciałeś/chciałaś otrzymać? Kto okazał ci największe wsparcie?

Mój mąż był dla mnie największym wsparciem. Przychodził na moje wizyty kontrolne i pomagał mi dobrze dopasować czepek. Nie dałabym rady bez niego. Strona internetowa Paxman również była bardzo pomocna i odpowiadała na wszystkie moje pytania.

Czy wiesz, że dostęp do chłodzenia skóry głowy ulega zmianom i że ubezpieczenie pokrywa koszty leczenia?

Powinno to zostać uwzględnione i mam nadzieję, że tak będzie w każdym stanie.

Jakie słowa otuchy przekazałbyś osobie, która rozważa chłodzenie skóry głowy?

Czuję, że było warto! Wyglądałam normalnie w najtragiczniejszym momencie mojego życia. Myślałam, że będę łysa, jak zapowiedział lekarz, ale dzięki czepkowi chłodzącemu udało mi się zachować wszystkie włosy! To była najlepsza decyzja i polecam ją każdemu, kto obawia się utraty włosów.

Jak dowiedziałaś się o chłodzeniu skóry głowy?

Nigdy wcześniej o tym nie słyszałam, ale pielęgniarka nawigatorka wyjaśniła mi to, kiedy dowiedziałam się, że potrzebuję chemioterapii

Jak przebiegało chłodzenie skóry głowy w trakcie chemioterapii?

Bałam się! Bałam się wszystkiego! Bałam się, że źle go założę, że nie zadziała. Ale jestem taka, taka, taka szczęśliwa, że ​​to zrobiłam!!!! Niestety moje pielęgniarki nie były dobrze przeszkolone w tym zakresie. Powiedziały, że byłam pierwszą osobą, która go używała, więc mąż pomógł mi z czepkiem. Uwielbiałam przeziębienie. Czułam się świetnie w trakcie i po założeniu, też było dobrze.

Jakiego wsparcia chciałeś/chciałaś otrzymać? Kto okazał ci największe wsparcie?

Moi rodzice, mój mąż, mój syn, moja rodzina, moi przyjaciele, moi współpracownicy. Lista jest długa. Miałam OGROMNE wsparcie! Wszyscy byli przy mnie, sprawdzali, odwiedzali mnie podczas chemioterapii, moi współpracownicy nawet szyli czepki chirurgiczne na raka piersi i nosili je w każdą środę, kiedy byłam na leczeniu! To było dla mnie ogromne. Sama świadomość, że są, znaczyła dla mnie wszystko.

Czy wiesz, że dostęp do chłodzenia skóry głowy ulega zmianom i że ubezpieczenie pokrywa koszty leczenia?

Moje ubezpieczenie w ogóle mi nie pomogło i planuję udać się do urzędu stanu i załatwić to dla większej liczby osób. Rak jest wystarczająco drogi, więc to powinno być objęte ubezpieczeniem! Jestem bardzo dumny z Nowego Jorku, że był pierwszym stanem, który to uchwalił. Mam nadzieję, że wszystkie stany w USA pójdą w jego ślady.

Jakie słowa otuchy przekazałbyś osobie, która rozważa chłodzenie skóry głowy?

Nie bój się! Nie poddawaj się! Dasz radę! Bądź delikatna dla siebie i swoich włosów. Radziłabym też ludziom, żeby sprawdzili statystyki dotyczące rodzaju chemioterapii, którą stosują, i sprawdzili, jak bardzo może pomóc, zanim wydadzą pieniądze. Nie jest tania, ale dla mnie była warta swojej ceny.

Jak dowiedziałaś się o chłodzeniu skóry głowy?

Nie wiedziałam o tym leczeniu przed diagnozą. Kiedy dowiedziałam się, że mam raka, musiałam zrobić tomografię komputerową, żeby zobaczyć, na jakim etapie jesteśmy. Rozmawiając z pielęgniarką podającą mi kontrast, powiedziałam jej, że boję się, że moje dzieci będą patrzeć na mnie, kiedy będę łysa. Powiedziała mi, że istnieje opcja zakładania czepków chłodzących, więc to ona mi to przedstawiła.

Jak przebiegało chłodzenie skóry głowy w trakcie chemioterapii?

Było niesamowicie, super gładko i bardzo łatwo.
Bałam się, bo czytałam, że niektórzy ludzie mieli bóle głowy itp., ale dla mnie było to bardzo komfortowe

Jakiego wsparcia chciałeś/chciałaś otrzymać? Kto okazał ci największe wsparcie?

Mój mąż, rodzice i najlepsi przyjaciele... byli niesamowici w tych dniach i nie potrafię im wystarczająco podziękować.

Czy wiesz, że dostęp do chłodzenia skóry głowy ulega zmianom i że ubezpieczenie pokrywa koszty leczenia?

To niesamowite, uważam, że leczenie powinno być w 100% refundowane... To straszne, przechodzić przez to leczenie, a utrata włosów sprawia, że ​​czujesz się tak, jakbyś tracił również siebie... Walczysz więc o swoje życie i nie wyglądasz jak ty w lustrze, to TRUDNE.

Jakie słowa otuchy przekazałbyś osobie, która rozważa chłodzenie skóry głowy?

Wszystko będzie dobrze, to okropne, przez co trzeba przejść, ale równie dobrze można to przejść, czując się dobrze i pięknie. Naprawdę warto, nawet jeśli straci się dużo włosów – mieszki włosowe nie obumierają, więc włosy rosną bardzo szybko. Pamiętam, jak patrzyłam na te wszystkie włosy, które tracę, i myślałam, jaki sens ma zakładanie czepków chłodzących, ale NAPRAWDĘ WARTO.

Jak dowiedziałaś się o chłodzeniu skóry głowy?

Kiedy spotkałem się z moim zespołem onkologicznym, powiedziano mi o czepku chłodzącym Paxman. Został mi on dopasowany.

W jaki sposób uzyskałeś dostęp do środka chłodzącego skórę głowy?

Złożyłam wniosek o stypendium HairToStay, ponieważ moje ubezpieczenie nie pokrywa kosztów czepka. Udało mi się uzyskać dofinansowanie w wysokości 1440 dolarów, co pokryło koszt czepka w wysokości 1800 dolarów.

Jak przebiegało chłodzenie skóry głowy w trakcie chemioterapii?

Moje doświadczenie z chłodzeniem skóry głowy było niesamowite! Udało mi się zachować większość włosów przez cały proces. Musiałam obciąć włosy, żeby czepek pasował na głowę, ale samo strzyżenie dodało mi sił. To było coś, co mogłam kontrolować w sytuacji, nad którą czułam, że nie mam zbyt dużej kontroli. Podczas zabiegu to był proces. Musiałam wziąć prysznic i całkowicie zmoczyć włosy przed sesją. Nakładałam też odżywkę. Następnie zakładałam czepek do szpitala. Moczyłam włosy jeszcze bardziej przed nałożeniem czepka. Podczas sesji bolała mnie głowa z powodu napięcia i zimna, ale nauczyłam się brać Tylenol przed sesją, co bardzo mi pomogło. To był długi proces z czepkiem, ponieważ musiałam go nosić przez 90 minut po wlewie. Jednak dałam radę. Zostawiałam czepek na głowie do powrotu do domu, żeby się rozmroził. Następnie myłam włosy (nie szamponem, tylko odżywką) i układałam je. Nie robiłam nic z włosami aż do następnego tygodnia, kiedy miałam chemioterapię. To zadziałało. Po zakończeniu chemioterapii przez kilka tygodni włosy nadal wypadały bardziej niż zwykle. Mimo to, moje włosy pozostały nienaruszone przez cały czas. Czepek był darem niebios.

Jakiego wsparcia chciałeś/chciałaś otrzymać? Kto okazał ci największe wsparcie?

Mój salon fryzjerski był bardzo pomocny. Byli bardzo pomocni, kiedy miałam pierwsze cięcie przed chemioterapią.

Przypadkiem zdarzyło mi się też skorzystać z pomocy przedstawiciela firmy Paxman podczas jednej z sesji chemioterapii. Była to Jacqueline Olsen.

Moje pielęgniarki również były pomocne. Na większość sesji chemioterapii chodziłam sama. Pomagały mi ponownie zmoczyć włosy.

Jakie słowa otuchy przekazałbyś osobie, która rozważa chłodzenie skóry głowy?

Uwielbiałam swoje włosy, a myśl o ich utracie przerażała mnie. Jednak ten czepek dał mi potencjalne rozwiązanie. Czemu więc nie spróbować? Spróbowałam i zadziałało! Wiele osób wątpiło, że to zadziała, ze względu na strukturę moich włosów jako czarnoskórej kobiety. Myślę, że to właśnie zadziałało na moją korzyść. Mogłam wytrzymać tydzień bez manipulowania włosami, co jest zaleceniem. Musiałam je ściąć, żeby zmieściły się pod czepkiem. Jednak dzięki nowemu wyglądowi zyskałam zupełnie nową pewność siebie. Mogłam się nim pobawić, co było pomocne w tak trudnym czasie.

Jak dowiedziałaś się o chłodzeniu skóry głowy?

Znałem osoby, które stosowały go w przeszłości i którym udało się dzięki niemu zachować większość włosów. Nie znałem jednak nikogo, kto stosował go w trakcie leczenia lekiem, który ja brałem.

W jaki sposób uzyskałeś dostęp do środka chłodzącego skórę głowy?

Moja pielęgniarka specjalistyczna skontaktowała się z firmą Paxman po mojej uporczywej prośbie, ponieważ szpital poinformował mnie, że nie będzie mógł z niej korzystać.

Jak przebiegało chłodzenie skóry głowy w trakcie chemioterapii?

Moje doświadczenie było pozytywne. Z każdym kolejnym zabiegiem chemioterapii było coraz trudniej, ponieważ moje włosy przerzedzały się. Na początku obawiałam się, że nie odniosę zbyt dużego sukcesu, patrząc na statystyki, ale jako 21-letnia dziewczyna, która zawsze miała strzyżone włosy, zależało mi na tym, żeby spróbować. Po chemioterapii byłam zadowolona z rezultatu, ale miałam 2 małe łysiny na skroniach. Zaczęły odrastać przed zakończeniem chemioterapii i można je było łatwo zakryć klipsami. Pierwsze 30 minut zimnego czepka było zdecydowanie najtrudniejsze, ale po około godzinie przyzwyczaiłam się i mogłam się zdrzemnąć.

Jakiego wsparcia chciałeś/chciałaś otrzymać? Kto okazał ci największe wsparcie?

Moja rodzina bardzo mnie wspierała, zwłaszcza mama, która zrobiła wszystko, co mogła, żebym czuła się tak normalnie, jak to możliwe, i żebym jak najlepiej zachowała wygląd sprzed leczenia. Moi przyjaciele bardzo mnie wspierali. Byłam w ostatnich tygodniach studiów, kiedy zaczęłam chemioterapię i terapię czepkami chłodzącymi, a przede mną było wiele wydarzeń pod koniec semestru. Wszyscy pomagali mi dbać o włosy i ich zdrowie – stosowali różne fryzury bez użycia ciepła, żebym wyglądała na nich jak wszyscy inni. Chciałam, żeby wspierali mnie ci, którzy mają wiedzę na temat terapii czepkami chłodzącymi, a także ludzie, którzy nie traktowali mnie inaczej tylko dlatego, że byłam chora. To naprawdę pomogło mi podczas leczenia, ponieważ dzięki moim włosom nikt by nie pomyślał, że przechodzę chemioterapię.

Jakie słowa otuchy przekazałbyś osobie, która rozważa chłodzenie skóry głowy?

Zdecydowanie spróbuj i daj z siebie wszystko! Każdy ma inny próg bólu, ale zastanów się, jak to pomoże Ci po zakończeniu leczenia, abyś czuł się bardziej sobą, a nie stereotypowym „pacjentem onkologicznym”.

Jak dowiedziałaś się o chłodzeniu skóry głowy?

Mój onkolog

Jak przebiegało chłodzenie skóry głowy w trakcie chemioterapii?

Chłodzenie skóry głowy naprawdę odmieniło moje życie.

Dało mi nadzieję, że nadal będę rozpoznawać siebie podczas leczenia – w pracy, w domu i w lustrze. Co więcej, pozwoliło mojej trzyletniej córce, która zrozumiała moją diagnozę, zobaczyć mnie bez widocznych śladów raka. To był niesamowity dar dla nas obojga.

Pierwsze dziesięć minut każdej sesji było trudne, ale kiedy już znalazłam swój rytm, stało się to częścią mojej rutyny. Z biegiem tygodni – i w miarę jak dbałam o włosy – stawało się to łatwiejsze, zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie.

Chłodzenie skóry głowy nie tylko pomogło mi zachować włosy, ale także pomogło mi zachować poczucie normalności i kontroli w jednym z najtrudniejszych okresów w moim życiu

Jakiego wsparcia chciałeś/chciałaś otrzymać? Kto okazał ci największe wsparcie?

Cała moja rodzina była niesamowita – mama, tata, żona i dzieci byli przy mnie na każdym etapie leczenia. Ale mój tata stał się naszym rodzinnym ekspertem od chłodzenia skóry głowy – ucząc się wszystkiego o czepkach, ich dopasowaniu i samym zabiegu. Chodził ze mną na każdy zabieg, dwukrotnie sprawdzając ich umiejscowienie i upewniając się, że są idealnie dopasowane co tydzień.

Ku mojemu zaskoczeniu, coś, co mogłoby być przytłaczające, zmieniło się w coś, czemu stawiliśmy czoła razem – a to dla mnie znaczyło bardzo wiele.

Jakie słowa otuchy przekazałbyś osobie, która rozważa chłodzenie skóry głowy?

Dasz radę. Pierwsze kilka minut będzie niewygodne, ale znajdziesz swój rytm – i będzie warto. Uwierz, że to działa. Każda sesja będzie coraz łatwiejsza, a każdego dnia będziesz patrzeć w lustro i zdawać sobie sprawę, że nadal wyglądasz jak ty.

Nie chodzi tylko o włosy – chodzi o nadzieję, pewność siebie i dar, że moja córka postrzega Cię jako tę samą mamę, którą zawsze znała. Chłodzenie skóry głowy to niesamowity dar i będziesz bardzo dumna, że ​​zdecydowałaś się go wypróbować.

Jak dowiedziałaś się o chłodzeniu skóry głowy?

Dowiedziałem się w centrum infuzyjnym MSK!

Czy chłodzenie skóry głowy było zgodne z oczekiwaniami?

Było to bardzo trudne, ponieważ było bardzo zimno i wydłużało to czas trwania kuracji. Mimo to byłam zadowolona z rezultatów. Opóźnienie i ograniczenie wypadania włosów w pierwszych miesiącach kuracji pomogło mi poczuć się „normalnie”, nawet gdy sytuacja wcale nie była normalna!

Jakiego wsparcia chciałeś/chciałaś otrzymać? Kto okazał ci największe wsparcie?

Mój mąż Vinny i moja mama towarzyszyli mi podczas wszystkich 16 zabiegów!

Czy wiesz, że dostęp do chłodzenia skóry głowy ulega zmianom i że ubezpieczenie pokrywa koszty leczenia?

Po wielu godzinach rozmów telefonicznych w końcu otrzymałem zwrot kosztów od mojej firmy ubezpieczeniowej za czepek chłodzący.

Jakie słowa otuchy przekazałbyś osobie, która rozważa chłodzenie skóry głowy?

Wyzwanie związane z chłodzeniem skóry głowy było warte powrotu do normalności, którą mi dało. Jestem z siebie dumna, że ​​ukończyłam wszystkie 16 cykli z chłodzeniem skóry głowy!

Często mówię pacjentom, że teraz, gdy noszę czepki chłodzące, decyzja o ich stosowaniu jest bardzo osobista, ale czułam, że to była właściwa decyzja. Korzyści z opóźnienia i ograniczenia wypadania włosów pozwoliły mi odzyskać kontrolę nad diagnozą i dały mi pewność siebie, której tak bardzo potrzebowałam podczas leczenia.

Jestem niezmiernie wdzięczna firmom takim jak Paxman, które przekroczyły wszelkie oczekiwania, aby zapewnić mi tę wspaniałą możliwość zachowania i ochrony włosów (bo to coś o wiele więcej niż „tylko włosy”)!

Jak dowiedziałaś się o chłodzeniu skóry głowy?

Przed diagnozą nie wiedziałam o chłodzeniu skóry głowy. Dowiedziałam się o tym od dr. Lee, mojego onkologa.

Jak przebiegało chłodzenie skóry głowy w trakcie chemioterapii?

Miałam wspaniałe doświadczenie! Na chemioterapię poszłam bardzo dobrze przygotowana. Wielokrotnie oglądałam filmy Paxmana i kilka razy ćwiczyłam zakładanie czepka przed rozpoczęciem chemioterapii. Denerwowałam się przed pierwszą sesją chemioterapii. Skóra głowy chłodziła mnie, ale dało się to wytrzymać. W miarę upływu kolejnych tygodni chemioterapii byłam pewna, że ​​czepek będzie idealnie przylegał. Nadal był zimny, ale dało się go wytrzymać. W połowie chemioterapii nie miałam już znaczącej utraty włosów i byłam niesamowicie wdzięczna! Kiedy skończyłam chemioterapię, z nienaruszonymi włosami, byłam ogromnie wdzięczna Paxmanowi!

W jaki sposób uzyskałeś dostęp do środka chłodzącego skórę głowy?

W centrum infuzyjnym Anne Arundel Medical Center.

Czy chłodzenie skóry głowy było zgodne z oczekiwaniami?

Chłodzenie skóry głowy i Paxman wniosły pozytywną zmianę do mojego życia!!! Kiedy dowiedziałam się, że potrzebuję chemioterapii, moją pierwszą myślą była utrata włosów. Jestem dyrektorem naczelnym, prowadzę firmę i jestem mamą. Jak mogę to zrobić bez włosów?! Podjęłabym się tego wyzwania, bo musiałam, ALE kiedy dowiedziałam się o chłodzeniu skóry głowy, byłam zachwycona, że ​​mogę zachować wszystkie lub część włosów. To dało mi niezbędną motywację, by przetrwać ten trudny czas! Chłodzenie skóry głowy działa!! Wszyscy pacjenci po chemioterapii powinni mieć do niego dostęp!

Jakiego wsparcia chciałeś/chciałaś otrzymać? Kto okazał ci największe wsparcie?

W każdym tygodniu chemioterapii towarzyszył mi przyjaciel. Oglądali też filmy o Paxmanie i byli gotowi pomóc mi w założeniu czepka. Dołączyłam też do kilku internetowych grup wsparcia, w tym do grupy wsparcia Paxmana na Facebooku. Bardzo pomocne okazało się dla mnie poznanie doświadczeń innych.

Czy wiesz, że dostęp do chłodzenia skóry głowy ulega zmianom i że ubezpieczenie pokrywa koszty leczenia?

Moje towarzystwo ubezpieczeniowe, Blue Cross/Blue Shield w stanie Maryland, nie pokrywa kosztów chłodzenia skóry głowy. Musiałem zapłacić za chłodzenie skóry głowy z własnej kieszeni. Zeznawałem przed Zgromadzeniem Ogólnym Maryland w sprawie projektu ustawy nr 1187, który zobowiązałby firmy ubezpieczeniowe do częściowego lub całkowitego pokrycia kosztów chłodzenia skóry głowy w stanie Maryland. Nadal opowiadam się za tym projektem ustawy, który ma zostać poddany pod głosowanie na początku 2026 roku. Zależy mi na tym, aby inni mieszkańcy Maryland przechodzący chemioterapię mieli odpłatny dostęp do chłodzenia skóry głowy.

Jakie słowa otuchy przekazałbyś osobie, która rozważa chłodzenie skóry głowy?

Aktywnie uczestniczę w kilku grupach wsparcia. Zawsze polecam chłodzenie skóry głowy! Dzielę się z innymi kobietami tym, że pozytywne myślenie zmienia zasady gry. Jeśli myślisz, że chemioterapia i chłodzenie skóry głowy będą okropnym doświadczeniem, to właśnie tego doświadczysz. Podobnie, jeśli masz pozytywne nastawienie i chcesz działać, to właśnie tego doświadczysz. Radzę innym, żeby nie pogrążały się w negatywnych doświadczeniach innych, ale wchodziły w nie z nadzieją i wdzięcznością. Potrafimy zdziałać cudze błędy! Skupiaj się na każdym dniu! Bądź wdzięczna za tę technologię ratującą włosy!

Jak dowiedziałaś się o chłodzeniu skóry głowy?

Wiedziałam o chłodzącym działaniu na skórę głowy Paxman, ponieważ pracuję jako farmaceuta w ośrodku onkologicznym Baclesse w Caen we Francji.

Oui je connaissais votre casque car je travaille en tant que pharmacienne au CLCC Baclesse de Caen

Czy chłodzenie skóry głowy było zgodne z oczekiwaniami?

Podobało mi się, pomimo chłodu, który z pewnością nie był przyjemny, ale z ciepłym ubraniem (warstwami termicznymi), termoforem, kocem, szalikiem i gorącym napojem, chłód był o wiele bardziej znośny. A po pierwszych kilku minutach uczucie zimna również stało się bardziej znośne.

Je l'ai bien vécu, malgré le froid ressenti, certes pas forcément agréable mais avec des vêtements chauds (vêtements termolactyl) une bouillotte, un plaid, et une écharpe, et une boisson chaude le froid ressenti est nettement plus obsługiwane. Et une fois les premieres minut passées, la sensacja de froid est également plus obsługiwane.

W jaki sposób uzyskałeś dostęp do środka chłodzącego skórę głowy?

W Centrum Szpitalnym Bayeux (UCP)

Centrum szpitalne (UCP) de Bayeux

Jak przebiegało chłodzenie skóry głowy w trakcie chemioterapii?

Podobało mi się, pomimo chłodu, który z pewnością nie był przyjemny, ale z ciepłym ubraniem (warstwami termicznymi), termoforem, kocem, szalikiem i gorącym napojem, chłód był o wiele bardziej znośny. A po pierwszych kilku minutach uczucie zimna również stało się bardziej znośne.

Je l'ai bien vécu, malgré le froid ressenti, certes pas forcément agréable mais avec des vêtements chauds (vêtements termolactyl) une bouillotte, un plaid, et une écharpe, et une boisson chaude le froid ressenti est nettement plus obsługiwane. Et une fois les premieres minut passées, la sensacja de froid est également plus obsługiwane.

Czy czułeś potrzebę noszenia peruki, kapelusza lub innego nakrycia głowy?

Kupiłam peruki, turbany, tupeciki... ale ponieważ nie straciłam wszystkich włosów, nie musiałam ich nosić. Używałam pudru keratynowego, żeby zatuszować przerzedzone miejsca.

J'avais acheté perruques, turbany, franges...mais comme je n'ai pas perdu tous mes cheveux, je n'ai pas eu à en porter. J'ai eu recuurs a des poudres de kératine pour masque leszones plus clairsemées.

Jakie słowa otuchy przekazałbyś osobie, która rozważa chłodzenie skóry głowy?

Gdybym miała to zrobić jeszcze raz, zrobiłabym to bez wahania, ponieważ zabieg ten w dużym stopniu przyczynił się do zachowania części moich włosów i zapewnienia ich odrostu.

Do wszystkich, którzy rozważają chłodzenie: to działa i może pomóc zachować trochę włosów, więc zrób to bez wahania! Jest kilka sztuczek, które pomogą Ci uniknąć uczucia zimna.

Si c'était a refaire je le referai sans hésiter car ça duży uczestnik a ce que je conserve une partie de mes cheveux et a une repousse harmonieuse.

A quelqu'un qui envisage le refroidissement: que ça marche, et peut permettre de garder une partie de ses cheveux donc de foncer sans hésiter! Qu'il ya plusieurs astuces pour ne pas avoir si froid.

Pomóż mi podjąć decyzję
Powiedz mi, co muszę wiedzieć
Chłodząca pielęgnacja włosów